Strona główna » Blog » „Za co ta prowizja?!”

„Za co ta prowizja?!”

Pośrednik nieruchomości: Czy to wciąż zawód podwyższonego ryzyka (wizerunkowego)? 

„Za co ta prowizja?”, „Przecież pan tylko otworzył drzwi!”, „Sami znaleźlibyśmy to mieszkanie szybciej” – każdy, kto choć przez chwilę pracował jako agent nieruchomości, słyszał            te zdania przynajmniej raz. Wokół pracy pośrednika narosło tyle mitów, że czasem trudno oddzielić uprzedzenia od rzeczywistości.

Jak to wygląda w praktyce? Najnowsze badanie wizerunku zawodu przeprowadzone przez portal Nieruchomosci-online.pl przynosi niezwykle ciekawe i momentami zaskakujące wnioski. Obraz, który wyłania się z danych, to opowieść o branży walczącej o szacunek,    ale też o klientach, którzy – jeśli usługa jest zrobiona dobrze – potrafią ją docenić.

Oto 3 kluczowe lekcje dla każdego pośrednika i klienta.

1. Klątwa „niewidzialnej pracy” i spór o prowizję

Zacznijmy od najtrudniejszego: pieniędzy. Badanie pokazuje, że na „czarnej liście” grzechów pośredników najwyższą pozycję zajmuje nieadekwatnie wysokie wynagrodzenie (aż 55,4% wskazań klientów).

Dlaczego tak się dzieje? Klienci często widzą tylko wierzchołek góry lodowej: prezentację mieszkania i podpisanie umowy. Nie widzą godzin spędzonych na prostowaniu ksiąg wieczystych, weryfikacji zadłużeń, negocjacjach ze stroną sprzedającą czy marketingu oferty.

Wniosek dla agenta: Jeśli nie komunikujesz klientowi, co dokładnie robisz na każdym etapie, dla niego ta praca nie istnieje. Transparentność w działaniu to dziś absolutny fundament obrony własnej prowizji.

2. Kto kocha, a kto unika pośredników?

Okazuje się, że ocena pracy agenta zależy… od tego, po której stronie stołu siedzi klient. Największymi fanami pośredników są osoby, które zlecają im obsługę własnej nieruchomości:

  • Wynajmujący: aż 63,6% pozytywnych ocen.
  • Sprzedający: 57,7% pozytywnych ocen.

Problem pojawia się po stronie popytowej. Kupujący i najemcy oceniają pośredników znacznie chłodniej (wśród najemców odnotowano aż 26,7% ocen negatywnych). Dlaczego? Ponieważ to oni najczęściej czują się „zmuszeni” do zapłaty prowizji za ofertę, którą sami znaleźli w internecie. To jasny sygnał dla rynku: model rozliczeń i podejście do kupującego wymagają natychmiastowej profesjonalizacji.

3. Druga strona medalu: Agent na polu bitwy

Badanie oddało głos również samym pośrednikom. Liczby pokazują, że praca w tej branży wymaga twardej skóry i żelaznych nerwów:

  • 75% pośredników regularnie spotyka się z próbami pominięcia ich w transakcji (klient próbuje dogadać się z właścicielem za plecami agenta).
  • 73% agentów uważa, że ich rola w całym procesie jest kompletnie niezrozumiała przez społeczeństwo.
  • 62% musi regularnie walczyć i bronić swojego wynagrodzenia już PO pomyślnym wykonaniu usługi.

Podsumowanie: Pośrednik przyszłości to nie „otwieracz drzwi”

Czasy, w których praca pośrednika polegała na wrzuceniu trzech zdjęć na portal ogłoszeniowy i odbieraniu telefonów, bezpowrotnie minęły. W dobie powszechnego dostępu do AI (która generuje opisy nieruchomości i filtruje oferty w mgnieniu oka), agent musi stać się kimś więcej.

Dziś wygrywają ci, którzy oferują bezwzględne bezpieczeństwo prawne, perfekcyjną organizację dokumentów (co jako kluczowy atut wskazało 42% zadowolonych klientów) oraz unikalne zdolności negocjacyjne. Przyszłość zawodu należy do ekspertów i doradców, a nie do pośredników-amatorów.

Oto bezpośredni link do artykułu omawiającego te dane: https://www.nieruchomosci-online.pl/porady/co-klienci-mysla-o-posrednikach-mity-obalone-badanie-wizerunku-zawodu-2025-38931.html